Pomagam dzieciom i dorosłym z problemami logopedycznymi uzyskać sukces w mówieniu tak szybko, jak to tylko możliwe. Robię to, bo jestem logopedą i psychologiem.
Jako logopeda stwierdzam zaburzenie mowy.

Jako terapeuta doradzam, jak „ekonomicznie” ćwiczyć, by nie tracić czasu.

Jako doświadczony specjalista wskazuję te ćwiczenia narządów mowy, które najszybciej doprowadzą do celu.

Jako psycholog pomagam w odzyskaniu pozytywnej energii do dalszej pracy.

Robię to, bo wiem jak ważne jest prowadzenie ćwiczeń logopedycznych tak, by uzyskać sukces jak najszybciej. Bo wiem, jak ważne jest – mówić tak, by być rozumianym.

Praktyka i potrzeby dzieci sprawiły, że stworzyłam oryginalną drogę prowadzenia terapii logopedycznej. To ćwiczenia usprawniające ruchomość narządów mowy, które nawet dwulatkowi pozwalają mówić tak, że wszyscy go rozumieją – a ja wiem, jak je prowadzić, by żmudna praca zamieniła się w wesołą przygodę.

Jestem jak leśna droga, która w przyjaznym otoczeniu prowadzi dzieci i dorosłych do celu – pięknego mówienia. Wiem, które ćwiczenia rozruszają język tak, by mówić wyraźnie i zrozumiale, nawet szeptem.

Nazywam się Danisława Poliszuk, dla najbliższych – Dana. Kocham zapach sosen, lawendę i dzieci. Swoich mam czwórkę.

Tych z zajęć logopedycznych – tyle, że zapełniłyby trzy nieduże szkoły. Przepracowałam z nimi ponad czterdzieści tysięcy godzin.

Mówią pięknie.

Wiesz, czemu napisałam ebooka właśnie o rozwoju mowy u noworodków?

Bo jako młoda mama, wtedy jeszcze nie logopeda, byłam bardzo zagubiona. Nie wiedziałam na co mam zwracać uwagę, by moje dziecko dobrze się rozwijało, by jego mówienie było prawidłowe.

Moje Refleksje

Oddycha, ale jak?

Oddycha, ale jak?

Patrzę na stojącego przede mną Janka. Z otwartych ust, jak z norki myszka, wygląda leniwy język. Chłopczyk ciekawie rozgląda się po pomieszczeniu, choć przy otwartej buzi, sprawia wrażenie trochę zagubionego czy ospałego. Jego węgielki dostrzegły stojącą na stoliku wodę.
Łamańce Językowe

Łamańce Językowe

Dawno temu, w pewnej szkole na Dolnym Śląsku, na przerwach między lekcjami, zbierała się grupka dzieci przed tablicą ogłoszeniową i czytała dziwne zdania. Wiele było przy tym śmiechu.
Dziwne Zachowanie

Dziwne Zachowanie

Jest słoneczny wrześniowy dzień. Rolnicy przygotowują pola do zimowego snu. Nawożą „minerałami” tak, jakby przykrywali je puchatymi kołdrami. Dochodzi do mnie swojski zapach.
.